Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Iskrzyło !

To bylo velmi dramatycke.

Wczoraj mieliśmy  wielkie przeżycia i huśtawkę nastrojów , lecz życie jest płodniesze  od Alfreda Hitchcoca. Plan był prosty. Sebastian miał trzymać swe ambicje wyścigowe na wodzy i odejść o najlepszej porze. Wyliczyliśmy, że na 407 kilometrową trasę będzie najdogodniej odlecieć  między 14.30  – 14.45 , godząc się nawet  na oddanie głównemu rywalowi 3-4 minut. Dogadaliśmy, iż we współpracy południowymi pobratymcami z południa bronić pozycji. Okazało się, że sztab  spod biało-czerwono- niebieskiej kokardy doszedł to tych samych wniosków przy ocenie pogody i naszych pociągnięć taktycznych. Panowała świetna pogoda o przejrzystości powietrza właściwej obszarom podbiegunowym, więc żadne tańce przedstartowe nie wchodziły w rachubę. Ucieczka Francuzów została przechwycona już na pierwszych górach. Didierowi i Sebastianowi nikt nie zagrażał , toteż  mogli już robić spokojną rundę honorową w towarzystwie asystujących im pilotów.  Jednak  to się nie zdarza u samców alfa. W rejonie Morgon rozlały się szeroko chmury wybudowane wcześniej w obszarze conwergencji i wytłumiły wznoszenia. Każdy miał swoją koncepcję, więc rozsypali się wachlarzem nad doliną Durance wokół pobliżu Gap i Sisteron. Przez kolejne dwa odcinki kapryśna pogoda różnie sprzedawała swe walory, ale nad Morgonem Sebastian znów doszedł grupkę, którą markował traker Cousseau. Diedier nie miał dziś także tego demaskującego urządzenia. Punkt zwrotny zlokalizowano za  jeziorem w głębi doliny. Wiadomo,że w takiej dyszy można spotkać tylko diabła harcującego z wichrami, toteż każdy zmykał po nawrocie gdzie popadło. Grupka Cousseau. Odpadła z wiatrem na północ, by szukać podparcia na stokach Ecrines. Sebastian zdecydował się wrócić bezpośrednio na Morgon, który przed kilkoma minutami uraczył towarzystwo fantastycznymi wznoszeniami. Jednak nie darmo miejscowi piloci mają przed nim duży respekt.Choć jego zbocze zachodnie było wystawione ku słońcu i w poprzek wiatru, zamiast wznoszeń przyjął tym razem Sebastiana opadaniami.Przyczyna była prosta, akurat nad nim zaczynał się obszar konwergencji i cały dzień formowały się chmury, które nie dopuściły do nagrzania się skał i tylko od czasu do czasu kamienny olbrzym wydawał zbawcze tchnienia.                         Męczył się chłopaczysko długo przy tych skałach, ale bez efektu i gdy zaczęło się robić nieprzyjemnie, bo niebezpiecznie blisko przewijał się już złom skalny u podnóża giganta postanowił zlP,Secieć w kierunku doliny rzeki i koło Gap. Dosłownie w kilka minut po odejściu  Sebastiana jego zbocza znów zaczęły oddawać ciepło i wywindowały z wielkich opałów Jarka Tomanę. Sebastian uratował się, skałki nad Durance nie zawiodły, lecz nie mógł już liczyć na butelkę wina za zwycięstwo w konkurencji. Wydawało się też , że jego złoty krążek zbieleje. Jednak dziwił nas brak na mecie Didiera Hauss. Czyżby niespostrzeżenie wylądował w innej części tego ogromnego lotniska i schował szybowiec w jednym z kilku hangarów. Okazało się, że nie wytrzymał napięcia. Gdy gromadka liderów rozpierzchła się Sebastian powstrzymał emocje i szanował wysokość. Nie dał się namówić czeskiemu koledze na skok nad zwykle rewelacyjny Pic de Bure i mozolnie wykręcał się w niezbyt imponujących kominach pod rozmytymi chmurami. Did nie wytrzymał tej presji i parł do przodu, bo warunki wydawały się świetne i …musiał odwiedzić Ohlmana na jego lotnisku. Wiadomość  ta niezbyt długo cieszyła nas, bo dzień się kończył, a nie było wiadomości od Mirka. Nie zgłaszał się na wywołania radiowe, nie miał trakera, nie miał włączonego SPOTa, milczał jego telefon.  Niepokój udzielił się także organizatorom, którzy zaczęli już przygotowywać kolejną akcję ratowniczą. Pięknie…Czyżby powtórka sprzed kilku dni?  Gdy włączyliśmy się w te działania, tuż przed zachodem słońca MC  zadudnił na lotnisku. Sebastian wybronił się na pierwszej pozycji. To już  chyba 14 złoty krążek w jego kolekcji z najważniejszych imprez.  Nie dziwcie się, więc iż zamiast bawić się w Kadłubka wybrałem biesiadę kończącą mistrzostwa. W tej sytuacji zdjąć nie będzie,choć na imprezie było wesoło. Śpijcie dobrze, bo my nie wstaniemy przed 10-tą.  TK

P.S.

Kibicowaliście Riabczyńskiemu w Argentynie. Teraz całe DEMOLUDY trzymały kciuki za Sebastiana.     Rascwietali jabłoni i gruszy, popłyłi tumany nad rijekoj…Pazdrawlaju !


Komentarze

Dodano: 22.06.2013Przez: Roman Stanik

Tomek fajne są te Twoje opisy,na luzie,dowcipnie.Gratuluje Sebastianowi sukcesu i życzę kolejnych.Mam nadzieję,że uda mi się kiedyś spotkać Was na Żarze.Pazdrawlaju Was toże…

Dodano: 22.06.2013Przez: Włodek Przybyła

Serdeczne gratulacje. Nerwówki było co niemiara.

Dodano: 22.06.2013Przez: Bogdan Stępień

gratulacje! Sebastian jestes wielki!
BS

Dodano: 22.06.2013Przez: Ina & Adam Wildmann

Veni, vidi, vici…

Bravo Sebastian!

Tomek, patrz tam jako na Twojego juniora!

Z pozdrowieniami Ina & Adam

Dodano: 22.06.2013Przez: Mirek

…Męczył się chłopaczysko długo przy tych skałach… Tak, na moich 22′ wyglądało to dość dramatycznie gdy w tym czasie Cousseau 1000m wyżej odlatywał w siną dal. Gratulacje! JJM

Dodano: 22.06.2013Przez: K.

Uff…

Samiec alfa, ale napędza testosteronem mózg!

Wot pilotczik!

Dodano: 22.06.2013Przez: Tomasz Z.

Serdeczne gratulacje! Analizowałem co nieco pliki IGC z tasków, ale chciałbym doczekać się relacji live w TV lub przez Internet. Może kiedyś… Pozdrawiam!

Dodano: 22.06.2013Przez: Andrzej kozminski

Uvalde się nie umywa . Brawo Sebastian !!!!Congratulatin!!

Dodano: 22.06.2013Przez: Oktawiusz Brulinski

Gratulacje !! Świetna robota !!

Dodano: 22.06.2013Przez: Aleksander G-G

Brawo mistrzu!!!
Dzięki tym relacjom gdy nie latam to latam razem z Wami….
Dziękuję za to.

Dodano: 22.06.2013Przez: Bubu

Brawo Sebastian!
Klasą sam dla siebie jesteś!
Gratulacje!!mk

Dodano: 22.06.2013Przez: Maciek

Serdeczne gratulacje i wyrazy uznania! Piękne relacje w połączeniu z IGC w 3D na Google Earth – super… Masz naprawdę stalowe nerwy.

Dodano: 22.06.2013Przez: Leszek Ziolkowski

Gratulacje Sebastian. Gdzie tak ucza latac ?#

Dodano: 23.06.2013Przez: Wojtek Kwiatkowski

Ogladalem 3-D tracking od czasu krotko przed ostatnim TP. Znam takze ten rejon. To co robi Sebastian na wysokosci 1600-1700m w okolicach Morgan, Guillaume und poczatku Parcouru jest mistrzowskie.
Nie pierwszy raz udowodnil, ze w ostatniej konkurencji ma najwieksza odpornosc nerwowa, konsatnte umiejetnosci i „stalowe” nerwy.

Jedno ze zrodel tego stanu zeczy tkwi zapewnie w tym co opisuje o swoim trybie zycia w ksiazce „Niebo pelne zaru”.
Polecam ja kazdemu kto chce latac na termice i pozniej dalej… . Jest to najlepsza ksiazka na ten temat jaka dotychczas przeczytalem. Jest o duzo lepsza od stadardowego podrecznika Reichmanna (ktory przeczytalem w orginale).

Klaniam sie nisko przed Sebastianem!

Wojtek Kwiatkowski (przepraszam za brak polskich liter)

Dodano: 23.06.2013Przez: Roman Dzivy

Congratulations from Slovakia. Very nice 🙂

Dodano: 23.06.2013Przez: David i Marian Kujawa

Gratuluje tytułu Mistrza Europy! Czas najwyższy by przyznano ci Medal Otto Lilienthala. Tak i świetny pilot jak ty dawno na to zasłużył

Dodano: 23.06.2013Przez: Zbigniew Rauch

Gratulacje.Po prostu nie ma na Ciebie silnych i oby tak było jak najdłużej.ZR

Dodano: 24.06.2013Przez: ICz

Gratuluje! Nie tylko demoludy trzymaly kciuki. Argentyna tez!

Dodano: 24.06.2013Przez: adam Paska

Sebastian gratulujemy !!!

my u braci Czechów na Czech Open, a Ty z braćmi Czechami u Francuzów, może w kiedyś znów razem na WAG-u
nasze MŚ dopiero we wrześniu też u Francuza , ale koalicja biało – czerwono, niebieska już zawiązana.
Jeszcze raz gratulujemy
gdzie ty wieszasz te wszystkie medale ?
pozdrawiamy
Kadra PPG
pozdrawienia dla Taty.

Dodano: 25.06.2013Przez: Piotr Budzowski

Sebastian pokazal nam jak sie wygrywa zawody a DID… jak je mozna przegrac.

Dodano: 25.06.2013Przez: Włodek

Smutny widok tego zwycięstwa. Przez dziesiątki lat polscy piloci zwyciężali na polskich szybowcach. A teraz nie ma już polskiego przemysłu, a my wspieramy obcych.

Dodano: 25.06.2013Przez: sebkaw

Niestety, nie ma żadnej polskiej konstrukcji w klasie 18m. Ale aż tak bardzo niemieckiego przemysłu nie wspieramy, kadra dysponuje tylko jednym ASG, który jeszcze ciepły pojechał od razu do Issodun na mistrzostwa kobiet.
SK

Dodano: 19.07.2013Przez: sebkaw

Jeśli zwycięstwo smuci to co ma rozweselać ? TK

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com