Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Jak na frontowym lotnisku

Akcje niczym podczas rajdu Paryż Dakar.

Jest ciekawie. Najpierw przygody Vladasa Motuzy z udziałem dzików i dwudniowa akcja odzyskiwania szybowca godna filmu przygodowego. U nas ciąg zajęć politechnizacyjnych.Szybowiec Sebastiana stał 10 lat w Mołdawii, a podczas remontu w Polsce ograniczono się tylko do pomalowania powierzchni ,więc w szybowcu wyskakują ciągle nowe michałki. Całkowite zablokowanie hamulców aerodynamicznych nie ułatwia manewrów i nie poprawia bezpieczeństwa podczas regatowego startu w wyścigach Grand Prix, ani podczas lądowania na zatłoczonym lotnisku w czasie przylotów, toteż trzeba było podjąć próbę naprawy. Wczorajsze wysiłki w warunkach dosłownie polowych doprowadziły do zdiagnozowania problemu i radykalnych działań chirurgicznych. Urzędy działają tu jak za czasów Gogola i skutecznie paraliżują wiele dziedzin życia. Niemal wszystko trzeba załatwiać w Moskwie a w Rosji w wielu miejsc jest sporo wiorst do stolicy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jednak nadzór techniczny jest najwyraźniej bardziej tolerancyjny niż nad Wisłą  i wielu wypadkach trzeba sobie radzić samemu, bo nikt się tu nie przejmuje procedurami, ani papierami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Około północy, za pomocą kolejnego systemu kluczy wytwarzanych przy świetle przenośnej lampy, pokonano opór materii. Podczas trudnych jak w chirurgii zabiegów wybudowano zębatą przekładnię ze skrzydła. Korozja zrobiła swoje. Brąz z żelazem najwyraźniej wytworzył ogniwo galwaniczne i zespolił poszczególne elementy, blokując ruchy mechanizmu i możliwość zdemontowania. Na wykonanie naprawy i odtworzenie struktury  skrzydła brakło już czasu, więc podjęto decyzję o wymianie skrzydeł. Pożyczono je od prywatnego właściciela.Po zmontowaniu okazało się,że standaryzacja, powtarzalność, elementów w szybowcach odbiega od norm samochodowych. Jedna płyta hamulca sterczała do połowy wysokości druga też nie chciała się domykać. Zdecydowano się wymienić cały system napędowy w kadłubie. Rano czekała nas jeszcze regulacja lotek. Trzeba będzie też trochę popracować nad poprawieniem stanu powłok lakierniczych pożyczonych skrzydeł, ale  hybrydowy Jantar śmigał już dziś na trasie wyścigu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oskubany Jantar

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teraz mamy jeszcze jedno skrzydło zapasowe.

Gdzie takie cuda,aby tylu ludzi z własnej woli zaangażowało się niemal całą noc w celu naprawienia rydwanu rywala. Dostałeś najlepszą maszynę wyremontowaną za duże  pieniądze u ciebie w kraju – praszczaj

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ilja- on ljotczik,on spitatijel,on mechanik i matros…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Polska ekipa. Kedzierzawy Marek Niewiadomy, w śródku Jakub Puławski-piloci, oraz przedstawiciel FAI Wojciech Batóg.

Było cieplej. Słabszy wiatr, nie formował szlaków jak wczoraj, ale szybko podnoszące się do 2000 m podstawy i dobre wznoszenia umożliwiały spokojny lot. Jedynym zagrożeniem były rozległe obszary rozpadających się chmur i lokalne burze. Rosjanie nie wożą się za „lokomotywami” jak to bywa na innych zawodach. Latają bardzo przebojowo i aktywnie. Ambitny Wowa z Kamczatki nie chce jednak przyjąć do wiadomości, że zawody wygrywa nie ten kto najszybciej ląduje w polu, a ten kto na lotnisku. Padł już na pierwszym punkcie zwrotnym, gdzie była rozległa ławica chmur tłumiąca dopływ energii słonecznej niezbędnej do rozwoju wznoszeń. Sebastian leciał rozważnie. Już nieco wcześniej wdrapał się do pułapu, aby mieć większy  zasięg. Wyszedł zdecydowanie przed grupę. W Sprawnie omijał zacienione przestrzenie, oraz deszczowe warkocze burzy.

Olga Lindt

Foto Olga Lindt             Przyjemna chwila – przylot na puste lotnisko.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nina Shalneva, Siergiej Rjabczyński, oraz wolontaruszki

Duża przewaga nad rywalami pozwoliła mu na efektowną indywidualną paradę nad lotniskiem, a po południu kolejna „czarodziejska” szklana kula trafiła uroczyście w jego ręce. Nowe  skrzydła sprawują  się dobrze.TK

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Komentarze

Dodano: 05.05.2016Przez: Krzysztof Włodarczyk

Po co tyle roboty w nocy? Wystarczyło znaleźć stodołę, wymontować drzwi i do boju! Przecież wiadomo, że polski pilot da radę nawet na takim „sprzęcie”, a Pan Sebastian, to bez dyskusji… Serdecznie pozdrawiam i gratuluję!

Dodano: 05.05.2016Przez: kris burzynski

Gratuluje! Brdzo sie ciesze, ze nie ma dla Was zadnych przeszkod. Pozdrawiam, burza

Dodano: 05.05.2016Przez: Jerzy Siatkowski

Tylko pogratulować,- za to że się udało,- a swoja drogą,-dużo by o tym mówić,- szkoda,że dochodzi do takich sytuacji.

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com