Gallery
dsc_9021

W krainie czardasza.

[fb_button]

Magyarorsag,  Lengyelorsag.

Żyzna kraina nad Cisą i Dunajem stanowiła łakomy kąsek, skoro od czasów prehistorycznych tłukli się o nia Dakowie, Rzymianie, Hunowie, Awarowie, Słowianie, Bułgarzy i Madziarzy, którzy tu zakończyli tu swą wędrówkę  znad Wołgi. Najwyraźniej spotykali się z naszymi Lędzinami dość wcześnie, skoro nasz kraj to dla nich Lengyelorsag i sporo jest w ich odmiennym języku słów, które przejęli od Słowian w czasach, gdy zaczęli przekuwać miecze na lemiesze. Choć sąsiedztwo często rodzi konflikty, jakoś szczęśliwie uniknęliśmy ich w swojej historii, a królowa Jadwiga i Stefan Batory stanowią dobre zworniki. Dlatego ciepłe są nasze relacje z krewkim ludem w którego chromosomach spotkać można geny kompanów Atylli , Arpada, oraz wielu innych nacji. Nasze lotnicze kontakty sięgają czasów pionierskich. Bywali Madziarzy  przed wojną w naszych szkołach lotniczych, a my na zlocie lotniczym w Godollo. Ja dwukrotnie latałem w Dunakeszi. Choć kamieniem rzucić , lecz miedza dość wysoka, więc zaskoczyły nas te warunki swoją odmiennościa. Polska to nie rozległa preria, ani stepy, więc trudno u nas jednorodne warunki na dużym obszarze, ale zdumiewało mnie to co się gotuje w tym kociołku między Karpatami a Dunajem. Zdarzało się, że nad górkami Pilisvar leciało się pod pięknymi szlaczkami, a już za Dunajem zalegała „mętna zupa”. Z kolei parę kilometrów dalej nad szczytem Kekesz /Kogut/ komin wyginał skrzydła, a w jego sąsiedztwie co dolinka to inne warunki. Alpy, Karpaty, stanowią dość skuteczną barierę dla krańcowych części frontów wędrujacych znad Atlantyku, ale powietrze nad Dunajem mieszają przeciagi z Bramy Morawskiej i wielkich przełęczy. Niewielka jest odległość do krainy czardasza, lecz  w sierpniu dominuje u nas zieleń, a tam sucha trawa i opadające liście. Do tego fenomen  puszty. Podczas wizyty u przyjaciół w Tisafured niepokoiłem się o dzieci czekające z nami przy ognisku na zupę rybną, gdy nad nasze głowy nasunęły się fortpoczty potężnej letniej burzy. Piętrzyły się chmury i szalała nawałnica wałka burzowego. W zachodni brzeg Cisy waliły pioruny a gospodarze twierdzili, że po naszej stronie nie spadnie kropla deszczu. Przegrałem zakład !

Obecne mistrzostwa Europy rozgrywane są na południu. Już podczas mej podróży widać było, że tą stroną Panonii, rządą inne wiatry.W Polsce  front chłodny wygonił upalne powietrze. Nad naszymi Beskidami , Tatrami, Fatrą kłębiły sie bardzo aktywne cumulusy, ale już za Prievidzą, królował  lazur nie skalany strzępkiem pary a termometr ostro piął się w górę. Chociaż była to ta sama prażona słońcem masa powietrza, na południu Wegier i Chorwacji  znów zdobiły niebo  piękne cumulusy. Daje tu  o sobie znać pobliski Adriatyk. Czasem niestety zbyt hojnie podrzuca on wilgoć i gdy zakotwiczy  tu niż, to  mamy lipcowe powodzie. Dziwi więc beztroska organizatorów, którzy dziś przy niebie usianym płaskimi obłokami o podstawach 3000m  urządzili kibicom lotniczy piknik. Uczestnicy mistrzostw salwowali się od skwaru na  pobliskie kąpielisko. Trzy konkurencje treningowe dały pilotom piękny przekrój lokanych warunków. W pierszym dniu  nad tym obszarem zalegała „zupa” gęsta jak tutejszy gulasz. W drugim przejrzystość powietrza Finlandii rywalizowała ze skwarem Namibii. Wczoraj  obszary cudownych cumulusowych warunków sasiadowały z termiką bezchmurną. Różnymi niespodziankami może też skutkować  bogata historia geologiczna tej ziemi. Były to niegdyś obszary wulkaniczne, więc sporo jest jeszcze szczelin, gdzie wypustki  jądra ziemi sięgają wysoko w zastygłą skorupę globu. Nie  brakowało w tej rozległej dolinie wody. Nadal na powierzchni i pod ziemią toczy się jej sporo, więc jest to dodatkowy element, który ma ewidentny wpływ na rozwój konwekcji powietrza. Nie można pominać wpływu bryz znad Balatonu.

Przed chwilą obserwując rozwój pogody  doszliśmy do wniosku, że o świcie  rozpoczną się harce wiatru i ulewa, ale miejmy nadzieję, iż nie zabawią tu długo.  TK

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Druga konkurencja treningowa.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Turbak  i bez takich chmur rwie jak wyciągarka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Momentami 7,7 m/s. To jest holówka!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Już po treningu nr 2 a niebo jeszcze zachęca do lotu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Adam z silnym rodzinnym wsparciem. Teraz w klasie otwartej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak oficjalnie, to oficjalnie…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I mniej oficjalnie…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rozpoczęcie tradycyjnie na ludowo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Upał i pić się chce.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zgadnij na co patrzę?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nad Dunajem jest melodyjnie i kolorowo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Organizatorzy mimo upału pod krawatem i bez taryfy ulgowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nasz team.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiścigi ślimaków na korbe fascynują także dorosłych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I taki patent dla zręcznych dzieci.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wikliny tu nie brakuje. a zabawa na karuzeli przednia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Klasyczny vitorlazo demonstrował lot z prędkością 30km/h

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dzieło Polikarpowa, nocny bombowiec,  wiecznie żywe.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Peter Besenyei tym razem miał zbyt wiele miejsca. Nie było pylonów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kamow wykorzystał w tej konstrukcji dwa silniki  AI 14 jak z Jaka.

 

Komentarze

Dodano: 13.07.2015Przez: Henryk Doruch

-i znowu blask medali bedzie wzrok
psowal?

Dodano: 15.07.2015Przez: Henryk Doruch

https://www.youtube.com/watch?v=FuLdmsVQ4Ko

-fotel do rehabilitacji sparalizowanych
\moze dla Pana Adama?\

Dodano: 15.07.2015Przez: Henryk Doruch

http://nrtr.ru/

-szczegoly…

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com