Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Fortpoczty wiatru halnego

Szum ciepłego południowego wiatru w pobliskich drzewach, piękne soczewki na błękitnym niebie, sprawiły dość wczesne otwarcie wrót hangarów na Żarze.

Zwabiło to także i mnie na ławeczkę przy starcie. Jednak bardziej uważna ocena układu chmur podpowiadała, iż nie będzie rewelacji , gdyż górą wiał wschodni wiatr – prostopadle do zbliżającego się od zachodu, mało aktywnego,  frontu. Szybko opadło więc podniecenia pilotów, gdy Łukasz Błaszczyk i Krzyś Marugi musieli ewakuować się z Magury i na poczciwym Żarze szukali podparcia dla skrzydeł. Żar nie sprawił zawodu, toteż Sebastian wyholował na to zbocze pozostałych awiatorów a na koniec sam dołączył do zabawiających się na zboczu.Wkrótce całe niebo przesłoniła zwarta warstwa frontowego altocumulusa i jak to określa Staszek Kołakowski- wyłączyli wichur. Ale w tym momencie szybowce zaczęły się dość szybko wznosić nad zboczem. Krzesiek miał momentami wznoszenie powyżej 5 m/sek . Wznoszenia były bardzo spokojne i rozległe, toteż wszyscy wywindowali się pod sufit. Był to  niewątpliwie obszar konwergencji, widoczny z ziemi jako długie, równoległe do frontu pasmowe zgrubienie chmur warstwowych, z drobnymi pazurkami, jak przy bryzie, oraz małymi zwiewnymi plackami soczewek wieńczących fale interferencyjne. Po południu wiatr górny wiał już przyzwoicie z dobrego kierunku, toteż tworzyły się regularne fale a nad południowym horyzontem zarysowała się piękna krawędź chmur falowych, której nie powstydziła by się nawet  N.Zelandia. Na zdjęciu szóstym, pod krawędzią chmury: po lewej Wysokie Tatry, centralnie Niżne Tatry, a po prawej ząbki Małej Fatry.

Tomasz Kawa

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com