Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Kaukaz nie jest dla wszystkich

Nie jest tu łatwo jesienią.

Po udanych wyprawach z zeszłego roku, gdy „Arcusami” Antona  i Andrieja latem na termice, a jesienią z wykorzystaniem zjawisk fenowych skutecznie polataliśmy w najdzikszych górach Europy, przyszedł czas na dogrywkę, bo jak do tej pory nie udało się nikomu przelecieć nad Kaukazem okrągłego 1000km. Na rozgrzewkę, zanim zmierzymy się z poważnymi zadaniami, przypadł nam do latania znacznie gorszy szkolno- treningowy szybowiec „Astr III”. Jego słabsze  od „Puchacza” osiągi w znaczący sposób windują poprzeczkę trudności.  Zdjęcie, które mogę pokazać mówią wiele lotnikom. Przyznam, że wielokrotnie można było się spocić choć w kabinie mróz. Nie trudno się więc domyślić dlaczego te góry zachowały tak długo szybowcowe dziewictwo. Sytuację ratuje rozległy step na wpinającym się ukośnie ku szczytom płaskowyżu.  Są na nim miejsca gdzie można próbować lądowania, ale przeważają nierówności, bywają strome odcinki i głębokie kaniony. W takich obszarach nie ma nawet szans na bezpieczne rozbicie się.  Szybowiec którym latamy, ma napęd startowy, ale niezbyt mocny i do tego nigdy nie wiadomo, czy można go ponownie uruchomić w razie kłopotów, a potem schować. To nie GP 14 z silnikiem elektrycznym. Dlatego w tym przypadku należałoby szczególnie trzymać się zasady, iż uruchomianie systemu napędowego powinno się to robić nad polem. Tu należy dodać jeszcze jedną regułę, by również chować go nad miejscem przydatnym do lądowania. Lecz gdzie takie znaleźć w tym pięknym krajobrazie. Odgrodzeni od  lotniska macierzystego ścielącym się u podnóża głównego pasma wałem chmur konwergencji mamy do dyspozycji tylko wysokogórskie hale, lub lodowce na wysokości powyżej 3000m npm. W razie problemów ewakuacja tylko helikopterem.

20171012_090726

Obecnie pogoda nad Kisłowodskiem jest nieprzychylna z powodu dużej  wilgotności. Wiele samozaparcia wymaga lot przez 75 km kanion, gdy chmury ślizgają się po jego krawędziach, albo powrót do lotniska przez dolinę w której alternatywą jest lądowanie na wodzie.

20171012_094033

20171012_094726

Trudy  takiego i lawirowaniu i momenty niepewności  przy przebijaniu się do skalnych łańcuchów nagradza  bajkowa konwergencja nad północnymi skłonami Kaukazu. Chmury są tak aktywne, że  ogarnia amok.

20171012_094735

Kilka okrążeń pod pierwszymi cumulusami pozwala zachęca do dalszego lotu. Do przeskoczenia niski , około 2300m pagórek. Na jego nasłonecznionym zboczu z drugiej będzie już bezpieczniej. Termika 3m/s i otwarta droga do pól w Khurzuk i dalej na zachód.

20171012_095146

Od tego miejsca latem droga w Kaukaz jest już otwarta. Niestety jesienią i przy bezwietrznej pogodzie niskie chmury ograniczają pole manewru. Trzeba uważać , bo szybko odcinają drogę powrotną do lotniska szczelnym murem.

20171012_100154

Poszukujemy fali przed konwergencja.

20171012_100705

Chmury wyglądają bardzo dobrze, ale wiatr jest słabiutki. Jedyna szansa to zawietrzne stoki najwyższej góry – Elbrus.

20171012_100723

Tylko jak się tam dostać ?

20171012_101248 20171012_102038

Nad tym lodowcem widać krawędź słońca. Po kilku długich minutach w śniegu, który sypie z chmur rotorowych, konwergencji i alto pojawia się szansa na noszenie. Niestety jesteśmy zbyt nisko dla pełnego sukcesu.

20171012_103051

Kilka kółek daje nadzieję na wznoszenie, ale jest ono tak słabe, ze trwa to całe wieki. Jesli nie uda się wejść nad chmury, powrót dołem zaraz odetną nam sypięce już sniegiem chmury konwergencji.

20171012_103113

Rzut oka na droge powrotną. Nie ma problemu … z dolotem do pól na płaskowyżu.

20171012_103828

20171012_105036

Wpadniecie do tego kanionu bez silnika raczej nie byłoby przyjemne.

20171012_105430

I już na swoich śmieciach. Uchkekenski kanion. Poniżej płaskowyżu Bergamyt, ale 700m zapasu wysokości do domu.

20171012_111036

W górach każde kilkadziesięt metrów wysokosci pozwala wybrać krótsza i lepsza drogę. Jeszcze możemy leciec na skróty.

20171012_111042

Najlepiej lecieć nad płaskowyżem, ale czy „Twin” ma odpowiednią doskonałość, by się przecisnąć się tą szczeliną pomiędzy chmurami a płaskowyżem?

20171012_111619 20171012_111622

W pobliżu Kisłowodska możemy wreszcie odetchnąć. Mając tyle pastwisk konie musza tu być szczęśliwe.

20171012_112304

Sebastian

Komentarze

Dodano: 13.10.2017Przez: Henryk Wołowicz

Czytam , oglądam i zdjęcia z zapartym tchem . Później czekam z niecierpliwością na następny reportaż . Pozdrawiam mistrza Sebastiana .

Dodano: 13.10.2017Przez: Henryk Doruch

-gulial po Kavkazu Poliak molodoj…

Dodano: 13.10.2017Przez: Śląska..

Niesamowite tereny zwłaszcza jak się na to patrzy z góry..forma krioterapii w samolocie..

Dodano: 13.10.2017Przez: Wojciech Wójcik

Gratuluję !

Dodano: 13.10.2017Przez: Śląska..

Mistrz Sebastian pisze więcej …Naprawdę dobrze się czyta z pierwszej ręki…zdjęcia ze szczytów paraliżujące!

Dodano: 13.10.2017Przez: Henryk Doruch

„To nie GP 14 z silnikiem ”

i dodal bym,z GRS !

Dodaj komentarz

Imię i Nazwisko:

E-mail:

Treść:

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com