Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

To jest to

Wreszcie niebo wygląda tak jak powinno.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie jest to jeszcze Teksas, ale już blisko.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie znamy jeszcze obszaru zawodów, więc chcieliśmy polatać dłużej niż 2 godziny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Odlecieliśmy więc znad lotniska, gdy pod delikatnym welonem chmur wysokich pojawiły się przyzwoite cumulusy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Koledzy z klasy otwartej odchodzili na przeloty nieco później i już w dobrych noszeniach pędzili po trasie średnio 150 km/h.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podstawy chmur osiągały 3000m. Wznoszenia dobre.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Trafiłem nawet 6 m/sek, toteż mapa przewijała się szybko. Bliskość oceanu robi jednak swoje. W południowo- zachodnim obszarze pojawiła się atermiczna dziura spowodowana prawdopodobnie wędrówką chłodniejszego powietrza z jakiejś zatoki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po przeleceniu większości oficjalnej trasy treningowej postanowiłem wydłużyć sobie lot i znów odwiedzić góry. Po ich zachodniej stronie żółte pola przechodzą w zbocza pokryte zielonymi lasami eukaliptusowymi. Wygląda to podobnie jak południowe zbocza góry Rokosz na Słowacji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 Nosiła tam bardzo ładnie, ale już głębiej w górach była ogromna tajemnicza dziura wokół której chmury nie nosiły, a wewnątrz był czysty błękit. Jest tu jakaś dziwna inwersja osiadania. Próbowałem to zbadać, lecz szybko traciłem wysokość straciłem przez tę pustkę. Od ziemi odbiłem się dopiero po ucieczce z górek nad równiny. Tam wszystko wróciło do normy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bardzo ekscytujące będą doloty po łagodnie obniżającym się terenie pociętym pasmami wysokich drzew na miedzach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na jutro kolejne naprawy. Kółka transportowe obu „Dian” rozleciały się. Nie kontaktuje mi akumulator i powstała jakaś dziwna dziura na natarciu skrzydła- chyba od kamieni na starcie. Muszę zdobyć jakieś narzędzia i szybko naprawić uszkodzenia. To nie te czasy, kiedy ekipa techniczna naszej reprezentacji załatwiała takie sprawy i potrafiła w Argentynie podczas jednej nocy skleić Edwardowi Makuli złamany kadłub „Zefira”.

Komentarze

Dodano: 05.01.2017Przez: Marian Koniuszko

Co to za samolot stoi na pierwszym zdjęciu? i jak sprawuje się jako holówka

Dodano: 05.01.2017Przez: sebkaw

P12 do lotów agro. Silny, ale apetyt na paliwo ma niezły. Tomasz

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com