Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Nowe w bólach się rodzi

Nie ja to wymyśliłem,lecz potwierdzam.

1-c22d5c5f-2579-4daa-b3c4-10ecaedd2506 (1)

Idea wyścigów szybowcowych parami powstała przed kwartałem, dla areny na której do niedawna ścigały się tylko wielbłądy i piękne koniki, jakie możemy podziwiać w Janowie Podlaskim. Pośpiech i improwizacja sprawiły, że reguły tej nowej gry są pełne niedomówień i niedoskonałości, a to sprawią nawet zagrożenia. Gwałtowne nawroty w wirtualnych cylindrach w kierunkach przeciwnych wymuszają krzyżowanie torów tras przy ogromnych prędkościach, a uwaga musi być skupiona na instrumentach, bo elektroniczny walec to nie pylon jak w wyścigach Red Bulla. Dalekie od doskonałości jest też obrazowanie wyścigów i rejestracja przebiegu lotu. Gdyby się zwrócono do naszych chłopaków zrobiliby to o wiele lepiej. Niemniej nie ma co marudzić bo jest jest w Dubaju coś z szybownictwa , a miało nie być nic. Dziś miałem kolejną dawkę emocji przed monitorem. Bardzo interesująca była rozgrywka Galetto z Mrackiem. Roman od przecięcia linii startu rwał do przodu. Wysforował się dość mocno przed Giorgio, ale ten rozważniej gospodarował prędkością i uzyskał znaczną nadwyżkę wysokości. Wydawało się, że Włoch przegra , bo zbyt późno zaczął finisz. Efektownie odrabianie straconego dystansu, bo finiszował z prędkością około 250 km/h. Na nic by się to jednak zdało, gdyby Czech nie skonsumował na wstępie zbyt wiele energii potencjalnej i nie musiał wykonywać dolotu na prędkości niewiele odbiegającej od prędkości maksymalnego zasięgu. Giorgio pierwszy śmignął nad metą. Efektownie wykonał zawrót pod między lampami autostrady i wylądował pod wiatr. Zgodnie z przewidywaniami pojedynek Sebastiana z Amannem, był bardzo zacięty, ale nasz pilot ciągle o parę długości szybowca był przed rywalem. Na mecie obaj powtórzyli manewr Galetto i efektownie wtoczyli się pod wiatr w pobliże stanowiska serwisowego.

Patrz, ale nie rób tego  wdomu:         https://

Zrobili to bezpieczniej, bo ominęli autostradę, ale nie zaliczono im wyścigu, choć nikt wcześniej nie miał zastrzeżeń do takich manewrów. Nie ma na ten temat zapisów w regulaminie i ani podczas odpraw przedlotowych. Sprawiedliwe byłoby ostrzeżenie i sformułowanie zakazu dla kolejnych naśladowców. No cóż, ryby i zawodnicy głosu nie mają. Jednak naśladownictwa nie zalecam.

1-Bankiet w Dubaju

 

Nie wpływa to na wynik kwalifikacji, bo obaj mają pewny awans do półfinałów i spokojnie mogą iść na kolację. Kolejne wyścigi odsłaniają kolejne wpadki organizacyjne. Podczas treningu wymieniono pokładowe rejestratory GPS wskazujące i rejestrujące pozycję szybowca, bo miały zbyt dużą bezwładność. Nowe są szybsze, ale samochodowe ! Są szybsze i znakują pozycję co 1 sekundę, lecz to i tak mała dokładność, bo w czasie 1 sekundy szybowiec przelatuje około 60-80 metrów. Na dodatek kalibruje się je z 2 sekundowym prognozowaniem trasy, więc można zawrócić znacznie przed linią nawrotu, a instrument interpolując trasę do przodu zarejestruje i tak obecność w cylindrze. A tu zaczynają się schody, bo nawroty z braku realnych wskazań instrumentu trzeba wykonywać na wyczucie i stwarza to pole do nadużyć. Sebastian podczas pierwszej odprawy zasygnalizował organizatorom ten problem, lecz zlekceważono to. Szkoda, bo takie czynniki psują atmosferę i sens rywalizacji.

Świeżych fotek nie mam ,ale zrekompensuje to film Sebastiana obrazujący dzisiejszy zawrót i dolot do mety: https://

 

https://

Tomasz

Komentarze

Dodano: 07.12.2015Przez: Henryk Doruch

-cysto pieknie!
-ale czy warto tak ryzykowac?
\Arktyka czeka…\

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com