Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Grać czy wierzyć, ale najlepiej wiedzieć.

W szybownictwie jak w życiu : albo wiesz, albo ufasz , albo grasz w ruletkę…

20140704_114028

Gdy masz na jakiś temat jakąś wiedzę popartą własnym doświadczeniem łatwiej ci dokonać wyboru. Jeśli stajesz przed czymś nieznanym i masz podjąć decyzję opierasz się na miarodajnej opinii, albo grasz w ruletkę zdając się na traf,

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

który cię może uszczęśliwić jak LOTTO, albo pognębić. Dziś wczesnym rankiem odpłynęły  z areny mistrzostw świata deszczowe chmury. Słońce w tych szerokościach geograficznych ma dłuższy wymiar zatrudnienia, więc pracowicie suszyło i podgrzewało ziemię.

20140704_122343 (2)

Zapowiadała się przyzwoita pogoda. Jednak Finlandia była ciągle na skraju układu niżowego, ziemia pochłaniała jeszcze duże ilości energii, więc  prognozy numeryczne jak też obeznani w realiach tutejszych warunków organizatorzy przestrzegali, że w obszarach przymorskich bryza morska  może już wczesnym popołudniem  uprzykrzać życie szybownikom. Przewaga punktowa Sebastiana  nad rywalami jednoznacznie podpowiadała konsekwentne pilnowanie konkurentów- jazdę na jednym wozie- ale z kolei dobry współpracujący zespół przy odrobinie szczęścia mógł wypracować poprawienie pozycji Tomka Kroka.

20140704_123422

Wybrano zaufanie do opinii znawców. Nasza  trójka w towarzystwie: sąsiadki zza Odry Sue Kussbach, Larensena i Langensena  z Danii, Argentyńczyka Goldenzweiga, Francuza Guerina,Purnhagena znad Amazonki  i Makoto spod Fudzijamy tuż po 13- tej otwarła korowód.Warunki były przyzwoite, a skoro na końcówce  lotu miało się odbywać nad Zatoką Fińską odświeżanie błękitu nieba, stosunkowo wczesne  odejście wydawało się rozwiązaniem optymalnym.  W ślad  za zwiadowcami sukcesywnie odlatywały kolejne grupki , ale  „Bercik” oraz jego brat Tijl Schmelzer z Belgii,zbratali się z drugim braterskim zespołem Brytów/Jez i Richard Hood/  pod hasłem bij lidera i wraz ze  szwedzko- fiński tandemem odlecieli  prawie trzy kwadranse po naszych pilotach. Nie było rewelacji. Podstawa chmur oscylowała około 1000 m nad grunt, noszenia takie sobie, nie przekraczały 1 m/sek. ale gęsto rozmieszczone i porządkowane przez wiatr pozawalały  na dość  swobodne przemieszczanie się. Jednak lot w przedziale wysokości 400- 800 m nad ogromnymi kompleksami lasów i jezior, przy niepewnych warunkach, powodował ogromne napięcie i zmuszał do ciągłego szperania za wznoszeniami.

20140704_162242

Małe przyhamowanie było za Tampere na północy przy drugim punkcie zwrotnym. Wilgotna ziemia nie miała ochoty na oddawanie ciepła ,  chmurki i wznoszenia były  anemiczne i trzeba było trochę kombinować w locie parterowym nad potężnym lasem we wznoszeniu 0,2 m/sek. Pościg w tym samym miejscu trafił na ponad 2 m/sek.Mimo to utrzymywał się  mniej więcej stały dystans między czołówka a grupa pościgową , aż do momentu gdy pierwsi docierali do poszarpanych brzegów Zatoki Fińskiej. Przypuszczam, że nagranie wypowiedzi  pilotów podczas tej drogi na południe mogłyby być równie interesujące jak te z restauracji Sowy.

20140704_163114 (1)

W czasie gdy oni chodzili jak z biała laską w nie wygrzanej jeszcze  masie powietrza, kilkanaście minut później niebo za nimi wypełniało się chmurami pod którymi goniącym trafiła się nawet „trójka” .

20140704_163118

Nawrót wokół punktu południowego i przemykanie wzdłuż malowniczych grobli między jeziorami,podpierając się wznoszeniami rzędu 0,3 m/sek. zabrało naszym pilotom czas, który zadecydował o wyniku konkurencji i pochłonęło przewagę punktową Sebastiana. Grupa pościgowa leciała trochę później bardziej komfortowo pod chmurami. Wprawdzie też nie mieli rewelacji , ale 0,9 m/sek. to 3 razy szybsza winda niż ta z której musieli korzystać nasi.Bryza, której się obawiano, nie dotarła jeszcze do trasy wyścigu, a ziemia akurat nabrała ochoty na ciepłe oddechy.

20140705_174707

 

Los jest ślepy, a pilot może popełniać duże błędy, gdy nie ma dobrej informacji, albo opiera się na błędnych danych.   Tomasz Kawa

20140704_123428

Komentarze

Dodano: 05.07.2014Przez: trzesnk

A bramki są dwie…

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com