Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Mocny powrót na światową arenę

Szybownicy wracają na niebo.

 

Maleńki zarazek od półtora roku paraliżuję świat. Zamarło wiele dziedzin ludzkiej aktywności, na długo na większości hangarów zawisły kłódki. Wypadły z historii zawody w których mieliśmy uczestniczyć, przekreślone zostały plany wyprawy szybowcowej w góry Tień Szań i Pamir. Na to nałożyły się problemy zdrowotne i nowe obowiązki przy zwalczania pandemii, więc sprawy kronikarskie zeszły na dalszy plan. Trzeba jednak otworzyć strony pamiętnika, bo mimo perturbacji powodowanych przez covid , w centralnej Francji spotkali się najlepsi szybownicy świata, aby ścigać się w okolicach Paryża.

Pogoda również jakby sprzysięgła się ze złymi mocami i torturowała uczestników fatalnymi warunkami zmuszając do latania w warunkach przy których nie otwiera się hangarów. Piloci walczyli na parterowych wysokościach. Osiągnięcie 1000 m nad teren było rzadkim wydarzeniem. Wiele napracowali się pomocnicy przy ściąganiu zawodników z przygodnych, ale efekt dla nas był bardzo dobry. Sebastian  przyzwyczaił nas do tego, że od lat z najważniejszych imprez szybowcowych wraca na ogół ze złotym medalem. Także dzisiaj w Montlucon zabrzmiały dźwięki naszego hymnu narodowego podczas ceremonii zamknięcia Szybowcowych Mistrzostw Świata trwających po niebem Francji od 8 sierpnia. Po dwu tygodniach bardzo wyczerpującej walki Sebastian startując w klasie szybowców 15-metrowych wywalczył 16 tytuł mistrzowski w zawodach tej rangi. Jest to już 33 medal zdobyty przez niego w światowych igrzyskach lotniczych, mistrzostwach świata i Europy.Od lat jego nazwisko otwiera światową listę rankingową pilotów. Nikt dotąd w historii szybownictwa nie zbliżył się do takich sukcesów i raczej nie będzie to możliwe do powtórzenia. Powodów do dumy przysparza fakt, że srebrny medal zdobył Łukasz Grabowski. Jest to także sukces naszej myśli technicznej, bo po brąz sięgnął Australijczyk Matthew Scutter latający również na polskim szybowcu Diana 2.W klasie Standard reprezentowali Polskę: Łukasz Błaszczyk 11 m. i Jacek Flis 16 m. a w klasie Club Jakub Barszcz 8 m. i Łukasz Kornacki.11 miejsce. Zawody były niezwykle trudne, gdyż szybownictwo jest uzależnione od pogody, a ta była wyjątkowo kapryśna i uciążliwa. Uczestników obowiązywały rygory czasu pandemii. Tyle na wstępie. Wkrótce obszerniejsza relacja z mistrzostw.  Tomasz

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com