Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Powrót do krainy kondorów

Europejskie orchidee płyną do Ameryki

W styczniu 2010 r. lotniczy świat przenosił się za pomocą internetu  do Chile i śledził pilotów szybowcowych ścigających się w kolorowych, budzących respekt Andach. Mistrzostwa zorganizowano perfekcyjnie. Dla obrazowania wyścigów za pomocą TV, internetu, oraz tworzenia dokumentów filmowych zaangażowano nawet takich specjalistów jak pan Hytten z fabryki snów w Hollywood. Różnice w strefach czasu sprawiły,że  konkurencje rozgrywano w dogodnym dla Europejczyków czasie, toteż  wieczorne relacje gromadziły przed monitorami wielu obserwatorów. Miały one znakomity nastrój.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Brylowała „Diana” pilotowana przez Sebastiana. Już za 3 miesiące pojawią się ponownie wśród kondorów  piękne, smukłe i bezgłośne maszyny latające prowadzone przez świetnych pilotów z różnych stron świata. Wywalczyli sobie oni prawa startu w serii zawodów kwalifikacyjnych. Zaczęło się już realne odliczanie czasu do rozpoczęcia światowego finału wyścigów szybowcowych- World Sailplane Grand Prix. Wyścigi będą rozgrywane od 13 do 20 stycznia. Miejmy nadzieję, że zostaną zorganizowane tak dobrze jak poprzednia, jeśli nie lepiej.

22218506_1336652483130433_7741144108534142716_o-001

22289726_1336669839795364_5334542186117520913_o-001

foto Ł.Wójcik

Reprezentujący Polskę Sebastian i Łukasz Wójcik walcząc z cyklonem Ksawery dotarli do zakładów „Cobry” i wraz innymi europejskimi pilotami zapakowali w piątek do dwu kontenerów 12 doskonałych szybowców Ventus 3, ASG 29. oraz JS2 . Są to płatowce o rozpiętości 18m.

22290003_1336652563130425_6997364760923632732_o

Na zdjęciu kadłuby.

22218648_1336677806461234_51707934336169649_o

Foto Ł.Wójcik

O skrzydłach nie zapomniano. Będą parami zamocowane  nad kadłubami. Popłyną przez dwa oceany.

20171004_142803

Po mozolnym dniu Sebastian z  Niemiec pojechał wprost do Warszawy, bo w następnym dniu miał lot do Mineralnych Wód na drugie spotkanie z falami nad  Kaukazem. Po drodze zabawił się w ” rajd na kropelce paliwa” samochodem  Renault Laguna. Wynik  ponad 3000 km z jednego tankowania zdumiewa. Tomasz

Komentarze

Dodano: 11.10.2017Przez: Henryk Doruch

=prawie taka odleglosc,
jak rekord szybowcowy,3009 km!

(niezle sa te samochody…)

Dodano: 12.10.2017Przez: Marian Walecki

Płyńcie bezpiecznie białe ptaki.
A Sebastianowi życzę bezpiecznych i wysokich lotów.Marian W.

Dodano: 13.10.2017Przez: kris burzynski

Gratulacje! Pozdrawiam, trzymam kciuki, burza

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com