Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Co się stało?

Szybownictwo to sport dla ludzi myślących.

1-IMG_5624-001

Na podium piloci polskich szybowców: GP14 i dwu Dian.

Po dwu tygodniach niezmiennego prowadzenia w tabeli mistrzostw i mozolnym wypracowaniu sporej przewagi punktowej nawet najgroźniejsi rywale Sebastiana pogodzili się z faktem, że pierwsze miejsce jest nie do ugryzienia. Płynęły już z wielu stron gratulacje, ale świadom różnych sytuacji odpowiadałem jak trener Górski:-Jeszcze piłka jest w grze. Mimo pogodnego poranka było pewne, że niewielkie są szanse na rozegranie konkurencji,bo niemal cała Europa upstrzona była burzami i deszczowymi chmurami, a do lotniska toczył się szeroki walec z nowymi dostawami wody.

IMG_5650

Mimo to optymistycznie nastawieni gospodarze zdecydowali się na rozegranie 11. konkurencji.

1-IMG_5669

Diany Włochów.

Początkowo planowano trzygodzinny w wyścig AAT w obszarze ograniczonym trzema kołami nawrotów,

1-1-IMG_5653

Jose Damiano z Argentyny

ale gdy nad lotnisko zaczęły się nasuwać pierwsze chmury frontu skrócono zadanie do 2 godzin lotu i 2 obszarów nawrotów. Dla Sebastiana plan był bardzo prosty – bezpiecznie i biernie trzymać się grupy.Wiadomo było, że w ukształtowanej podczas wielu dni sytuacji, żaden pilot z medalowych pozycji w tabeli nie będzie podejmował ryzyka i będą stosowali podobną taktykę, bo do tego skłaniała pełna pułapek pogoda.

IMG_5658

Motuza

Z kolei taki loteryjny układ stwarzał Litwinowi Motuzie szansę do sięgnięcia po brązowy medal, toteż wytrawny zawodnik postawił wszystko na jedną kartę. Odleciał na trasę natychmiast po otwarciu startu i doskonale wspierany przez mocny zespół naziemny nieźle sobie radził w lawirowaniu między burzami.Inni też nie zwlekali i gromadnie przemieszczali się na zachód do koła nad Dunajem. Cała medalowa trójka najwyraźniej usatysfakcjonowana swymi pozycjami wiozła się rozważnie z czołowym peletonem. Rozległa burza spychała całe towarzystwo ku Serbii, więc ostrożnie przemykali się między burzą a granicą. W północno-zachodniej części koła nawrotów pojawiło się po przejściu pierwszej fali opadów przejaśnienie z anemicznymi obłoczkami. Formowały się nizęj z powodu spadku temperatury i dużej wilgotności ziemi po przejściu frontu. Piloci skorzystali więc z szansy kontynuowania lotu i oddalenia się od granicy.

IMG_5655

Nie potrafiłem zrozumieć dlaczego Sebastian zamiast wieźć się spokojnie w grupie podjął się nagle ryzykownej funkcji szlakowego. Co chce w ten sposób osiągnąć ? Nad lotniskiem, w połowie trasy do drugiego koła, była ostatnia chmurka umożliwiająca wyczekiwanie na poprawienie się pogody za szybko dryfującym ku Rumunii frontem. Taki przystanek pod jej podstawą stwarzało szansę na powstanie kolejnej chmury z zasilającym ją wznoszeniem i wydłużenie odległości, bo na powrót do lotniska w kończącym się limicie czasu nie było szans.

1-IMG_5649-001

IMG_5652

Tymczasem Sebastian, a za nim konsekwentnie pretendent do srebrnego medalu Uli Schwenk, oraz Sebastian Riera z Argentyny, któremu taki układ gwarantował brązowy medal parli dalej po trasie. Doszli niemal do ściany deszczu i wylądowali obok wygodnej do ściągania z terenu szosy.

IMG_5695

Uradowany kolejnym złotym medalem, ruszyłem z Grzegorzem Peszke i jego małżonką pole po tryumfatora.

IMG_5689

Ten przywitał nas jednak z kwaśną miną w przeciwieństwie do emanującego radością Argentyńczyka, który wylądował 50 m obok.

Zdjęcie użytkownika Andrzej Czop.

Foto A.Czop

Okazało się, że jest poważny powód do takiego nastroju i stosowanej taktyki. W najbardziej krytycznym momencie przy granicy trzeba było nabrać wysokości na 60 kilometrze trasy. Jedyny aktywny cumulus stał akurat nad jej zębatym odcinkiem. Po węgierskiej stronie było jeszcze wznoszenie możliwe do wykorzystania, lecz wymagało to bardzo precyzyjnego pilotowania. Gdy Sebastian włączył powiększenie obrazu w komputerze pokładowym, jego wyświetlacz zamienił się w migający białymi kreskami ekran telewizora Wawel z początków rozwoju TV, a musiał krążyć dalej. Nie był więc pewien czy w okresie przed ponownym pojawieniem się obrazu nie dotknął linii granicznej. Przekroczenie granicy choćby o metr skutkowało tym, że przeleciane przez niego kilometry  liczono by tylko do tego miejsca.Teraz szybka kalkulacja. Jeśli nie naruszył strefy, każdy wynik w grupie cementuje podział medali. W przypadku zatrzymania jego licznika, a ukończenie wyścigu przez Schwenka, lub osiągniecie z peletonem dystansu około 150-160 km musiałby z Ulim zamienić się krążkami. Inni mu nie zagrażali. Na szczęście konkurenci nie wiedzieli o dylematach Sebastiana. więc bez wahania cała grupa pilotów poleciała za Sebastianem. Deszczowy opad wystudził ziemię na tyle, że nie znaleźli już żadnego wznoszenia i usiedli na polach wokół naszego reprezentanta.

1-IMG_5681-001

Choć pobieżne wyliczenia podczas drogi powrotnej z pola wskazywały na to, że nawet w przypadku dotknięcia granicy Sebastianowi zaliczono by około 60 km a  Uli usiadł między 130-140 km trasy. T0 gwarantowało, że z 200 punktowej nadwyżki zostanie jeszcze około 30 punktów przewagi. I tak było, ale okazało się ,że niespodziankę zrobił jeszcze Litwin Motuza. Lecąc nieco z boku znalazł wznoszenie, które wyniosło go z tyłu do wysokości 2 tysięcy metrów i zamienił ją na odległość lecąc z wiatrem do końca strefy. To podnosiło punktowe za ilość zaliczonych kilometrów.

1-IMG_5628-001

Długo nie było wyników. Komisja skrupulatnie analizowała loty i przeliczała punkty.Sebastian podczas feralnej niespodzianki przyrządu nawigacyjnego przekroczył granicę o 6.5 metra! Uli też był  jednym skrzydłem w Serbii, ale kadłub jego szybowca z rejestratorem był przed linią, więc jemu upiekło się. Dopiero w trakcie pożegnalnego bankietu zakończenie analiz, więc podskoczyłem z radości i uściskałem dyrektora zawodów Andreasa Gyongyosi, gdy przyniósł dobrą dla nas nowinę. Pozostało jeszcze 3 punkty przewagi. Sebastian po raz 12-ty mistrzem świata!

1-IMG_5790-001

Nie krył radości także zawsze wesoły Uli, bo jest omal mistrzem świata.

1-IMG_5752-001

Gdyby nie wykonał kręgu dla obejrzenia miejsca a zaryzykował lądowanie z prostej na kolejnym polu, to nie usłyszelibyśmy podczas zakończenia słów i melodii naszego hymnu.

Zdjęcie użytkownika Tomas Soler.

Najlepsi kibice świata, Argentyńczycy, entuzjastycznie fetują brązowy medal Sebastiana Riera. Ambitny i dowcipny Vladas Motuza awansował na miejsce 4. i oznajmił, że zmienia imię na Sebastian.

1-IMG_5635-001

IMG_5620

Następne mistrzostwa tej klasy rozgrywane będą we Włoszech.

1-IMG_5772-001

Zwycięstwo w w mistrzostwach świata to także tryumf polskiego szybowca GP14 i jego twórców.

1-IMG_5663

Po latach nieobecności wróciła na szybowcową arenę reprezentacja Łotwy w osobie Waldemara Gavars/z tyłu/. Opiekowali się nim konstruktor LAK’a  Vytautas Maciulis i jego małżonka.

1-IMG_5671-001

Chyba nikt nie ma wątpliwości jaki kraj reprezentują ci młodzieńcy.

1-IMG_5803-001

Przy takiej pogodzie, żal było wracać z do chłodnej i wilgotnej części Europy.  Tomasz Kawa.

Komentarze

Dodano: 16.07.2017Przez: Krzysztof Pruski

Wielkie i serdeczne gratulacje,tym większe,że pech był tak blisko.Ale czy tylko pech?Nie bardzo rozumiem dlaczego strefy o średnicy 50 km wyznaczono z objęciem TMA,jakby nie wystarczyło np 30 km zwłaszcza w tak burzliwej aurze.Ale wszystko dobre co się dobrze kończy.
Jeszcze raz serdecznie gratuluję.Osobne gratulacje dla Pana Grzegorza Peszke za GP 14 Velo.
Gorąco pozdrawiam
Krzysztof

Dodano: 16.07.2017Przez: Henryk Doruch

-gratulujemy pieknego zwyciestwa,

martwi zas wstrzasajace zainteresowanie
„szybownikow” z com-u !

Dodano: 16.07.2017Przez: Jan Pawłowicz

Gratulacje
Trzymał Pan w napięciu.
pozdrawiam

Dodano: 16.07.2017Przez: Andrzej Kolendowski

Serdeczne gratulacje przesyłam z Krosna.

Dodano: 16.07.2017Przez: Jola Marszałek

Zwycięstwo , hura !!!! Nieskończone gratulacje !!!! Podziekowanie dla Sebastiana za tyle cudownych emocji i do następnych Mistrzostw.!!! Teraz życzę dobrego, naprawdę zasłużonego wypoczynku, pozdrawiam !!!!

Dodano: 16.07.2017Przez: Jan Pietrzykowski

Sebastian jesteś Wielki-gratulacje ipozdrowienia
dla Tomka i całej Rodziny od AROW

Dodano: 16.07.2017Przez: Artur Artemski

…trzy punkty różnicy, to jak rozstrzygnięcie przez fotokomórkę ! …gratulacje Panie Sebastianie !

Dodano: 16.07.2017Przez: Włodek Przybyła

Szczere i Serdeczne gratulacje Mistrzowi w nowej kategorii. Sebastian jesteś WIELKI. Życzę by zbliżające się zawody zakończyły się w taki sam sposób.

Dodano: 16.07.2017Przez: ISTVÁN László Varga

Sebastian i Tomek Kawa!Gratulujem,zaluje, nie mjalem czasu,jehac do Szatymaz lotnisko,ale 02.08.bede latac do EPWA Chopin i potem na airshw do Kezrzyn -Wilamowo ,EPKE lotnisko nad Gizycko bede na Airshow,potem trzeba na Airbusz do LHBP.Dp mílego zobaczenie,Stefan Varga,Aeroklub Pokarpacki

Dodano: 18.07.2017Przez: WG - Łpopń

Kolejny powód do radości. Gratuluję i cieszę się z Wami.

Dodano: 18.07.2017Przez: Krzysztof Pruski

Istotnie,Panie Henryku.Zawiść niejedno ma imię

Dodano: 18.07.2017Przez: sebkaw

Przecież zawiść to najszczersze, bezinteresowne, polskie uczucie. Tomasz

Dodano: 18.07.2017Przez: Krzysztof Pruski

To prawda.Niestety

Dodano: 18.07.2017Przez: Henryk Doruch

http://forum.szybowce.com/szybowce/gp-14-nowy-polski-szybowiec-na-wegrzech/

-na szczescie,Opatrzosc(MODERATOR) mnie z tego
FORUM przepedzila,zbyt sie tam wymadrzalem,min.
na temat systemow ratowniczych w szybowcach!

Dodano: 19.07.2017Przez: Darek Zatorski

Wielkie gratulacje Sebastian!!! Dziekuje rowniez Panie Tomku za relacje ! Pozdrowienia z Kanady.

Dodano: 19.07.2017Przez: kris burzynski

Gratuluje i pozdrawiam Team, burza

Dodano: 21.07.2017Przez: Artur Kopacz

Serdeczne gratulacje pięknego i emocjonującego do końca zwycięstwa (świetna relacja).
Gratulacje również dla Pana Grzegorza Peszke i zespołu pracującego nad szybowcem.
Pozdrawiam z ŚCNTPL

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com