Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Drugi rozbójnik.

Wyścig z burzami wygrali piloci.

IMG_5350

Wiele dni wyczerpującego latania i późny powrót na lotnisko po lądowaniu Sebastiana w Baja, wymagały dobrego snu, a tu po 3 g0dzinach przedwczesna pobudka. Najpierw maszynista pośpiesznego pociągu z jakiegoś powodu zagrał na swej hałaśliwej trąbce. Potem koguty i psy w pobliskich gospodarstwach wyjątkowo pracowicie wykonywały swoje obowiązki, a wkrótce do tego chóru dołączyła krowa, która nie bacząc na to, że w niedzielę  gospodarzom i sąsiadom należy się wypoczynek przeraźliwym i upartym ryczeniem domagała się wypuszczenia na zroszoną trawę.

20170709_114647 (2)

Z należnego wypoczynku nici, ale mieliśmy przynajmniej sporo czasu na zmontowanie i drobiazgowe przygotowanie szybowca.

IMG_5321

Początkowo zakładano 3- godzinnego „rozbójnika” w fantazyjnie zaznaczonych obszarach, ale wobec zagrożenia burzami obniżono minimalny czas lotu do 2,5 godz.

20170708_120003

Znów powtórka z przedwczorajszego dnia. Najpierw bezchmurna, a po południu wysiew cumulusów i łańcuch burz wędrujących zza Dunaju.

IMG_5342

Doświadczony Vladas Matuza, z którym od blisko ćwierćwiecza przeplatają się nasze ścieżki, jako pierwszy zdecydował się na samotny rajd. Nie zwlekali też Włosi i większość pilotów, ale Sebastian po bezskutecznych próbach uwolnienia się od niemieckiego zespołu musiał się pogodzić z ich towarzystwem i próbami ogrywania przy nawrotach. Włosi zdecydowali się na dość długi i ryzykowny skok pod burzę na skraju pierwszego obszaru nawrotów. Udało się im. Sine wznoszenie 5-6m/sek szybko wywiozło ich na wysokość ponad 2000 m. Sebastian nie mógł sobie pozwolić na ryzyko, przedwczesnego posadzenia w polu przez nieprzewidywalne podmuchy królowej nieba, więc zawrócił poza kołową koła. Z niepokojem obserwowaliśmy wędrówkę szeregu burz, ale na szczęście nie miały one takiej aktywności j przedwczoraj.

20170708_135139

W połowie drugiego boku udało mu się uciec Niemcom, ale w ostatnim obszarze nawrotów, nad tutejszymi Kresami Wschodnim zanikły chmury w bezchmurnym powietrzu znów wypatrzyli go. Najwyraźniej Bekescaba to jak przysłowiowy Berdyczów, bo wszystkie przekaźniki sygnałów FLARM zamilkły. Vlado pomyślnie ukończył rajd z najlepszym wynikiem, toteż sympatyczny szef jego licznej ekipy naziemnej obwieścił, że dziś w naszej wiosce święto! Uczestnicy imprezy mogli posmakować miodówki z ich kamiennych gąsiorków, oraz pysznego litewskiego sękacza. Giorzio Stefano na Dianie był drugi, a Sebastian znów zyskał kolejne parę punktów przewagi nad polującym na jego pozycję Ulim.Dziś po 7 dniach walki należna wszystkim kanikuła. Upał nie zachęca do opuszczenia sympatycznego lotniska na którym jest wszystko co potrzeba lotnikom i osobom towarzyszącym.

20170710_122238

Szybownikom nigdy dość rozmów o lataniu, toteż  część, wśród nich Sebastian, już piątą godzinę  dyskutują nad  sposobami o tym jak naprawić fatalne przepisy, które grożą obumarciem nowej klasy szybowców nim się rozwinęła i uniemożliwiają wykorzystanie walorów nowych  szybowców  zbudowanych dla niej. Tomasz K.

Komentarze

Dodano: 10.07.2017Przez: Jola Marszałek

Do tej walki nie potrzeba szlaków, ale to trzeba koniecznie wygrać, tego serdecznie życzę. ???

Dodano: 10.07.2017Przez: Śląska..

Główna osoba towarzysząca na Widoku! hehe…skoro kanikuła to kanikuła dla Wszystkich…

Dodano: 11.07.2017Przez: Henryk Doruch

-jaka przyczyna „zer” w dniu dzisiejszym?

http://www.soaringspot.com/en_gb/2nd-fai-13m-wgc-and-alfold-cup-szatymaz-2017/results/wgc-135-m/task-8-on-2017-07-11/daily

Dodano: 11.07.2017Przez: Henryk Doruch

http://www.soaringspot.com/en_gb/2nd-fai-13m-wgc-and-alfold-cup-szatymaz-2017/results/wgc-135-m/task-8-on-2017-07-11/total

-na szczescie moja ciemnota sie przejawila,
zwracam honor!
(na wsi urodzony,w lesie wychowany…)

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com