Slider
Get the Flash Player to see the slideshow.

Piękny finał

Przyjemnym akcentem zakończyła się ekspedycja falowa w Kaukaz.

1-img_20160925_100445_1

Co miłe szybko przemija. Dobrze trafił Sebastian w pogodę podczas obecnej wyprawy w Kaukaz. Letnia ekspedycja miała na celu rozeznanie możliwości latania w tych dziewiczych do szybowników górach. Powodzenie tej ekspedycji sprawiło,że postanowiono tu wrócić w okresie jesieni, aby ocenić szanse na latanie z wykorzystaniem fal.

1-23-p9220591-2

 Wprawdzie przyziemne chmury także utrudniały dostęp do szybowcowego raju nad szczytami gór, ale nie przekształcały się w burze, toteż można się było z pomocą GPS  przebijać się przez nie przy wchodzeniu na wysokość jak i podczas schodzenia do lądowania. To takie dodatkowe ćwiczenia dla pilota. Radzili sobie dobrze z tym problemem i latali codziennie.

35-p9220683

Jedynie raz gruba warstwa deszczowych nakłoniła ich do sprawdzenia przydatności łąki w pobliżu Khurzuk  dla celów lotniczych/być może przyszłego ośrodka szybowcowego/, a dwa dni temu zamarzający na skrzydłach opad nie zachęcał do długotrwałego lotu. Śnieg pobielił góry. Silny wiatr przemieścił szybko na wschód frontowy układ, więc o świcie można było z pomocą kamer internetowych oglądać niebo pyszniące się błękitem nad szczytem Elbrusa i w okolicach Soczi.

1-01-p9260006

Wiał równoległy do gór północno – zachodni wiatr. Teoretycznie w tych warunkach można było liczyć tylko na wznoszenia termiczno – żaglowe na poprzecznych grzebieniach gór, lecz Kaukaz pokazał się w pełnej krasie.

14390773_10207495230995161_6072015209717099888_n

Potwierdziły się kalkulacje o możliwości wystąpienia rotora i fali u wlotu  głębokiego wąwozu w pobliżu lotniska w Kisłowodsku. Na jej grzbiecie i w prądach zboczonych przedgórza Sebastian bez problemów pokonał 70-cio kilometrowy dystans do Elbrusa.

14520542_10207544584188960_6172544148402465172_n

Tam prądy zboczowe i fale szybko  wyniosły szczęśliwców na wysokość, która przy przejrzystym powietrzu zapewniała przepiękne widoki gór od morza do morza. Ponieważ właściciel szybowca, Anton Permjakov, musiał wyjechać, postanowiono  pożegnalnym lotem uhonorować sympatycznego „Djeda  Żenię”, który z wielkim zaangażowaniem  wspomagał ekspedycję.

1-14457345_10207542743222937_1294224060815036788_n

Ten były motocyklista/mechanik w doskonałej kondycji utrzymuje swoją „Wilgę”, oraz siebie. Mimo dojrzałego wieku doskonale znosił uciążliwości występujące na dużej wysokości i ubarwił lot swoimi zachwytami. Bądź co bądź prędkość rejsowa 360 km/h, syberyjski mróz w upalny dzień,oraz bezkresny horyzont, robią wrażenie. 

14457496_10207544584708973_43798289313354892_n

Plon ekspedycji jest bardzo bogaty. Zebrano wiele nowych doświadczeń i spostrzeżeń. Odkryto dla szybownictwa dziewicze, bardzo interesujące obszary. Teraz należałoby oczekiwać, iż powstanie tu atrakcyjny ośrodek szybowcowy. Cycuszki Elbrusa wabią.  Tomasz Kawa

1-14522932_10207539995314241_8496372363628956824_n

Komentarze

Dodano: 01.10.2016Przez: Henryk Doruch

„Cycuszki Elbrusa wabią. Tomasz Kawa”

Ach,ta mloda krew!

I huzarska fantazja…

ZACHWYT ABSOLUTNY !!!

Dodano: 01.10.2016Przez: Zdzisław Bednarczuk

Dziękuję za piękne relacje-trochę ci zazdroszczę tak pięknej przygody-baw się dalej i pisz,pisz bez końca
Zdzichu

© Copyright by Sebastian Kawa

Realizacja: InternetProgressProjekt: Elzbieciak.com